Słonim

Słonim

 

Nasz książę Józef i król westwalski Hieronim.

Już zajęli Część Litwy od Grodna po Słonim,

                             Adam Mickiewicz

                                                   „Pan Tadeusz

                                                     KSIĘGA XI : ROK 1812 (81,82)

 

     Pierwsze wzmianki o Słonimie pochodzą z XI w., kiedy to ok. 1040 wielki książę Rusi Kijowskiej Jarosław pokonał Litwinów na polach słonimskich. W 1241 gród Słonim zrównany został z ziemią przez wojska Batu-chana. Gród odbudowany został w czasie panowania Mendoga. Słonim w 1252 zajęty został przez Lwa Daniłowicza, a od 1276 należał do Litwy.

 

     Położony na szlakach wiecznych wojen, miasto to wydawało się jakby zasłona przed wrogami. W średniowieczu było tu dużo klasztorów i świętyń. Oto tylko niektóre z monumentalnych budowli Słonima straconych lub zachowanych: klasztor i kościół bernardynek (1680), kościół bernardynów(1639) i korpus klasztoru męskiego(1749), kościół Jezuicki (1740), zespół pałacowy Ogińskiego (1768), kościół farny św. Andrzeja (1775), synagoga (1642).

 

     W XVII wieku starostą słonimskim był kanclerz wielki litewski Lew Sapieha. On to wzniósł tu Zamek. Miasto rozkwitło, gdy hetman wielki litewski Michał Ogiński został starostą słonimskim i osiadł w mieście ze swoim dworem. W centrum miasta wybudowany był obszerny pałac, teatr, ujeżdżalnia i inne. Ogiński własnym kosztem połączył kanałem spławnym dorzecze Dniepru i Niemna. Jego syn Michał Kleofas Ogiński jest autorem bardzo znanego poloneza „ Pożegnanie Ojczyzny”.

Ulice Słonima przypominają koryta niewielkich rzeczek, wąskie i krzywe. Chcąc przeprowadzić przez centrum prospekt trzeba by wyburzyć połowę budynków. Na miejscu pałacu Ogińskiego wielki nieużytek zarośnięty lebiodą. Centrum miasta trudno określić, w starym Słonimiu wszędzie jest centrum.

 

     Kościół bernardynek ufundowany w 1645 r. przez Judyckich można odgadnąć już z daleka po ogromnym ażurowym kwiecie na białej ścianie absydium. Oczywiste, że dawniej przy niedzieli kościół otwierał wrota dla wszystkich. Zakonnice gromadziły się na drugim piętrze za specjalną przegrodą i organami, gdzie ich nikt nie widział a tylko było słychać ich śpiew.

 

          Kościół bernardynek

 

     Znalazłem się w tym kościele i zauważyłem, że to może być najbogatsza świątynia, jaką mi kiedykolwiek przyszło oglądać. Przede wszystkim była ona bogata we freski. Prócz tego zdobiło ją mnóstwo plastycznych malowideł. Wokół na ścianach siedziały zamyślone anioły. Wierni zgodnie śpiewali. Przyszło mi na myśl, że lud przybył tu nie tylko, aby się modlić, ale i oddać należny hołd pięknu, doznając wielkich przyjemności estetycznych. Myślałem, że czym bardziej naturalna twórczość człowieka pracującego dla świątyni, tym szczersza wiara nawiedzających ją, tym głębsza świadomość własnej niestałości. Prawdziwa sztuka – malarstwo, rzeźba, muzyka tylko nasilają się uczucia religijne i wszystkie inne uczucia skierowane na tworzenie i dobro.

 

     W grudniu 1942 r. Niemcy odkryli, że w klasztorze ukrywane są żydowskie dzieci. Gestapo zamordowało opiekujące się nimi siostry Marię Martę i Marię Ewę obie znalazły się w gronie 108 męczenników beatyfikowanych przez Jana Pawła II w Warszawie. Żydowskie dzieci do klasztoru doprowadzał Sługa Boży o. Adam Sztark , rozstrzelany podczas zbiorowej egzekucji na Górce Pietrowickiej w Słonimie. Ojciec Adam Sztark pośmiertnie został odznaczony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, przyznanym przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie.

 

     My przyjmujemy zabytki, które dotrwały do nas z owych czasów jak coś zrozumiałego samo przez się, jak by spadły one z nieba i nie myślimy o tym ile wysiłku, pracy, krwi one kosztowały. Kościół bernardynek budowano 6 lat. A miejscowy kościół jezuitów, już zniszczony, wznoszono około trzydziestu lat. Są informacje o tym, że zachowały się dane, iż kościół dominikanów budowano więcej niż 50 lat. Jak widać, zabytki są bezcenne? Dlatego i stosunek do nich powinien być odpowiedni.

 

            Kościół dominikanów

 

        Synagogi – domy modlitwy Żydów od wiek wieków budowano w centrum osady, obok placu targowego.

 

           Synagoga

 

     Słonimska Synagoga nie jest wyjątkiem. Budowa żydowskiej świątyni jest wyrazistym rysem Słonimskiego bazaru. To jest wielka, choć niewymyślna w stylu barokowym budowa.

 

                                                         A oto cytat z Księgi Żydów ostrołęckich:

 

     «W 1941 roku w trzy dni po napaści na ZSRR, Niemcy byli już w Słonimiu. Jeden z niemieckich czołgistów wjeżdżając do miasta zwrócił się z pytaniem czy w Słonimiu mieszka dużo Żydów, a kiedy otrzymał twierdzącą odpowiedź – przeciągnął ręką po gardle na znak, że wszystkich wyrżną. Zaczęło się piekło, ciąganie Żydów przywiązanych do niemieckich motorów po ulicach Słonimia, aż do ich męczeńskiej śmierci, rabunek mienia, poniżanie, niewolnicza praca. Już 17 lipca 1941 r. zebrano ponad 1400 mężczyzn od 16 roku wzwyż na podwórzu Domu Ludowego, zapakowano na ciężarówki i wywieziono 12 km za miasto gdzie zostali rozstrzelani (w pobliżu wioski Szpakowo), w tej pierwszej grupie na czele z rabinem Słonimia Fajnem zginęło wielu ostrołęczan, jak Josef Tehilim, Szepsel Szron, Grynszpan, rybak Grum, bracia Biały, Szmulke Markiewicz i inni. Niemcy mówili, że wyjechali oni na roboty, po otrzymaniu informacji od chrześcijanki o wymordowaniu mężczyzn, grupa kobiet z getta w przebraniu udała się na miejsce mordu gdzie rękami rozgarniać zaczęły wierzchnią warstwę świeżo zasypanej ziemi i nagle trysnął na nie strumień krwi. Pierwszego rozpoznały Szmulkę Markiewicza. W grupie kobiet z Ostrołeki były tam Gołda Markiewicz, Neche Roszyniak, Bina i zona Chaima Benedona.»

 

     W II Rzeczypospolitej, Słonim był garnizonem 79 Pułku Strzelców Słonimskich im. Lwa Sapiehy wchodzącym w skład 20 Dywizji Piechoty.

 

     Zobacz też:

 

Globus.by

Radzima.org