Gieraniony

Gieraniony

 

     Gieraniony od dawna słynęły z zamku Albrechta Wojciecha Gasztołda. Kiedyś znana piękność, a potem królowa polska i wielka księżna litewska Barbara Radziwiłłówna była wydana za mąż za Stanisława Gasztołda, syna Albrechta, i mieszkała w Gieraniońskim zamku, co najmniej trzy lata.

 

     Po czterech latach małżeństwa Barbara owdowiała. W Wilnie poznał ją i zakochał się w niej król Zygmunt August. Zawarli potajemny ślub w 1547 roku. Jej małżeństwo podniosło znaczenie rodu Radziwiłłów i innych rodów litewskich, co spotkało się z oporem szlachty i magnaterii polskiej. Po przedwczesnej śmierci królowa Barbara została pochowana w 1551 r. w katedrze wileńskiej.

 

                                                         Stąd Gieraniony stały się znane!

 

            Barbara Radziwiłłówna

 

     Miejsce gdzie kiedyś znajdował się zamek odkryć niełatwo nawet stojąc na drodze przed nim. Wał gęsto zarósł orzechowym laskiem zwieszającym swoje gałązki nad przegniłą fosą. „Hodowla komarów”- tak żartem a może ze smutkiem miejscowi nazywają dawne zamczysko. Fosy, umocnienia, wały ziemne – wszystko, co z takim patosem opisano w niektórych książkach, obecnie przedstawia sobą wyspę nieprzebytych chaszczy.

     Nawiasem mówiąc, w okresie swego powstania, dokładnie na przełomie XV i XVI wieku tutejszy zamek uważany był za jeden z piękniejszych w Wielkim Księstwie.

 

        Na zdjęciach pozostałości zamku zimą i latem

 

    Kanclerz Wielkiego Księstwa Albrecht Gasztołd był jednym z inteligentniejszych ludzi swego czasu. Był ulubieńcem króla, jego głównym rokującym nadzieję wasalem. Nie raz odbywał poselstwa do Rzymu i Moskwy, wspierał pijarów, zbudował dla nich klasztor w Gieranionach. Wzniósł swój zamek w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej drogi Iwie – Wilno. Objechać lub obejść jego twierdze było niemożliwe gdyż już przed nią, za drogą, ciągnęły się niebezpieczne grzęzawiska.

 

     Aby uzmysłowić sobie kontury wałów ziemnych zamku, należy wyobrazić sobie pięść z wyciągniętym palcem wskazującym. Każdy z czterech kątów, w tej liczbie i ten, który znajdował się w bezpośredniej bliskości drogi, był zwieńczony kamienną cylindryczną basztą. W centrum dziedzińca zamkowego brukowanego kamieniami stał pałac. Fundament miał on z kamieni a pierwsze i drugie piętro wzniesiono początkowo z masywnych bali a następnie z cegieł.

 

          Rysunek zamku Gasztołda

 

     W roku 1939 dwór jeszcze istniał. Gieraniony były uważane za osiedla szlacheckie. Po wojnie Gieraniony i okoliczne wsie mocno się wyludniły, gdyż sporo naszych rodaków repatriowało do Polski. Ci, co pozostali, skazani byli na los kołchoźniczy.

 

     I tak kiedyś w Gieranionach naprawdę był zamek! Pozostało tylko przypomnieć o tym, aby wywołać falę ciekawości do niego i tym samym pomóc wspaniałemu zabytkowi w odrodzeniu. Gieraniony miały szczęście do energicznych gospodarzy. Miejmy nadzieję, że poszczęści się i temu, kto poświęci odrodzeniu się ich swój czas i pieniądze.

     Z historią Gieranion i Gasztołda nieodłącznie się kojarzy zlokalizowany w pobliżu góry zamkowej kościół św. Mikołaja.

 

      Kościół pod wezwaniem Świętego Mikołaja w Gieranionach (wygląd współczesny)

 

     Obecna świątynia pochodzi z 1529 roku, ale diametralnie przebudowana w 1779 roku i jest nieprzerwanie czynna. Nawet wówczas, gdy po Wileńszczyźnie w jej szeroko rozumianych granicach grasował wojujący sowiecki ateizm.

 

Linki zewnętrzne:

 

Gieranion dzieje sławne

 

Globus.by

 

Radzima.org