Krewo

  Krewo

 

     Krewo niegdyś miasto, dziś wieś było stolicą księstwa krewskiego. Stał tu wcześniej zbudowany przez Giedymina drewniany zamek, który po roku 1338 książę Olgierd zamienił na zamek murowany. Po nim odziedziczył księstwo i zamek Władysław Jagiełło. W zamku tym więził swojego stryja Kiejstuta i jego syna Witolda późniejszego Wielkiego Księcia Litewskiego.

 

     Zamek książąt litewskich 14 sierpnia 1385 był miejscem podpisania tak zwanej unii krewskiej - Jagiełło otrzymał tron Polski poprzez ożenek z królową Polską św. Jadwigą, a oba państwa zostały połączone ścisłymi więzami na blisko 500 lat. Zamek był zdobywany przez Świdrygiełłę, Tatarów krymskich, wojska moskiewskie. W 1564 r. król Zygmunt August darował zamek kniaziowi Kurbskiemu, uczestnikowi wojny z Moskwą. Krewo było starostwem a zamek siedzibą starosty królewskiego. Pod koniec XVIII wieku w zamek stracił militarne znaczenie i powoli niszczał.

 

                         Rysunek starożytnego Zamku w Krewie

 

    Dwa bystre strumyki, zbiegając z górek toczą się w krewskim parowie, tworząc klin przypominający zakończenie kopii. W szerszej części tego klina jest plac wiejski, dookoła zabudowany. Obok, na podwyższeniu jest już zbudowany nowy biały kościół. Kiedyś w tym miejscu było pogańskie grodziszcze.

 

                                 Nowy katolicki kościół w Krewie

 

     Jeśli przyjrzeć się uważnie temu wzniesieniu, przypominającemu w pewien sposób gniazdo bocianie, można wyobrazić sobie dawne Krewo. Majestat przyrody, jej piękno i tajemnice, które ona tworzyła, zawsze niepokoiły ludzi. Znalazłszy ten pagórek, ujrzawszy z jego szczytu dal i usłyszawszy plusk tutejszych strumyków, odkrywca nie mógł nie odczuć szczerego podziwu. Pojawiwszy się tu musiał uznać się za dziecię natury.

 

     Tak jak na miejsce pogańskiego grodziszcza w Krewie pojawiło się nowe doskonalsze umocnienie, czyli zamek, podobnie na miejsce jednej religii pogańskiej przyszła inna – chrześcijańska. W 1387 r. polsko-litewski król Jagiełło podpisał dokument dotyczący budowy siedmiu parafialnych kościołów w diecezji Wielkiego Księstwa. Dla tutejszego ludu i kraju był to początek nowej ery. Lawina nowości zalała Krewo. W siole, na miejscu 85 pogańskiego chramu, dokąd w przeszłości składano ofiary Perunowi, zbudowano jeden z owych siedmiu kościołów. Jagiełło ufundował w Krewie kościół św. Jana. Był to pierwszy kościół w dekanacie Oszmiańskim. Wybudowano go z drzewa. W 1448 r. wspomina się kościół jako murowany, kamienny. Oczywiste, że kościół podlegał zniszczeniom. Wiadomo na przykład, że w końcu XV w. Krewo niejdnokrotnie podpalali Tatarzy. Jak by zresztą nie było, w 1636 r. istnieje wzmianka o innym Krewskim kościele – Św. Anny? Miał on trzy ołtarze: prawy z obrazem Św. Anny, i lewy – z obrazem męki Bożej. Później, za Polski, w r.1936 na pogańskiej górce postawiono i poświęcono drewniany kościół pod wezwaniem Bożej Rodzicielki. Zamknięty w r. 1961, został przerobiony na szpital. Ale i na tym historia dawnej pogańskiej góry nie skończyła się. Dzięki wysiłkom członków miejscowej parafii na swoim legalnym miejscu obecnie znowu jest nowy murowany nowoczesny biały kościół.

 

                                                                          Zamek na bagnie

 

     Zmieniała się kultura i zmieniała się organizacja sztuki wojennej napaści i obrony. Na miejsce starych ziemnych umocnień-grodziszczów przyszły nowe – zamki. Zamek w Krewie zaczęto budować w czasach pustoszących najazdów agresywnych Teutonów, tych, dla których pokarmem była wojna. Rycerze wymyślali coraz doskonalsze oręża i machiny służące zdobywaniu twierdz i używali ich w najazdach na swoich sąsiadów.

 

     Giedymin Wielki chcąc mieć na tyłach pewną rezydencję postanowił założyć w Krewie zamek. Głównego atrybutu obrony – wody, było dosyć. Wykorzystano trudno dostępne miejsce zlania dwóch strumieni. Zamek budowano na trzęsawisku, w wąskiej i otoczonej z dwóch stron wzniesieniami dolinie, korycie niegdyś obfitej w wodę rzeki. Najpierw mościli miejsce gałęziami łozy. Na nich kładli belki dwoma warstwami, a następnie na to układano kamienie. Patrząc na ściany zamku, które dotrwały do naszych czasów, dobrze widać, że do połowy wysokości zbudowane są z kamienia, a wyżej z cegły, ale również wzmacniane kamieniem. Te mury wytrzymały próbę czasu – przecież trwają już więcej niż sześćset lat.

 

           Ruiny zamku w Krewie

 

     W swojej epoce zamek rzeczywiście był uważany za niedostępny. Machiny miotające, miecze, piki, halabardy, topory, łuki i kusze nie mogły go pokonać. Mury zamku tonęły w wodzie jak nogi bociana. Otaczający go rów (fosa) był szeroki i miał grząskie dno. Na dodatek, wody fosy ustawicznie zasilane były źródłami i dlatego nawet w silny mróz nie zamarzały. Tak, że nie pokonawszy wielkich trudności do zamkowych murów dostać się było nie sposób.

 

     Rzeźbę wewnętrznego obszaru zamku można porównać z rzeźbą wsi: górki i dołki. W swoim czasie i w ciężkich okresach obszar ten stanowił dla mieszkańców Krewa ziemią obiecaną. Tu wszystko służyło jednemu – żądzy przeżycia. Na podwórzu zamkowym były stawy, które napełniano ze źródeł wodą kluczową. Dla spadku wody sporządzono pod murem tunele. Na zewnątrz woda zatapiała mury do określonej wysokości i zakrywała te tunele. Wróg nie mógł wiedzieć o ich istnieniu. A oblężonym mogły one służyć do tajnego wyjścia z fortecy.

 

      Wewnętrzny wygląd twierdzy w nasze dni

 

     Później, po stu latach, kiedy pojawiły się armaty, zamek nie był już zdatny do obrony gdyż szukających w nim ochrony można było wystrzelać z otaczających go wzgórz.

 

     Giedymin, Olgierd, Jagiełło, Kiejstut, Witold – oto imiona bohaterów Krewa!

 

     Najważniejsze znaczenie, z pewnością mające wpływ na losy Wielkiego Księstwa i po dziś niezauważalnie wpływające na losy ludzi mieszkających na dawnym terenie księstwa, miało zdarzenie z 14 sierpnia 1385 r. Ten dzień zakończył się unią dwu państw i chrystianizacją Litwy. Na czele unii stanął Jagiełło pod nowym imieniem Władysław, dając początek najpotężniejszej królewskiej dynastii Europy Środkowej – dynastii Jagiellonów.

 

                 Twierdza w Krewie

 

                    Takich uroczystości jak tego dnia Krewo nie znało i nie zna do dnia dzisiejszego!

 

                                                              

 Linki zewnętrzne:

 

  Zamek w Krewie

 

  Radzima.org

 

 Globus.by